
Flavia aka Aga Czarnecka
Absolwentka Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie (2000 r.), była galerzystka i animatorka kultury. Artystka, lightworker i astrolog intuicyjny, której twórczość obejmuje złożone dynamiki między biegunami archetypów energetycznych (kobiecość—męskość, dorosły—dziecko, pozytyw—negatyw), samoświadomości oraz kosmicznych powiązań. Jej podejście łączy astrologię z nowoczesnymi naukami, oferując głębokie wglądy w kondycję ludzkości i jej miejsce w kosmicznym porządku. Czarnecka, posługując się astrologią jako narzędziem introspekcji, pomaga ludziom odkrywać ich wewnętrzne potencjały, nawigować w rzeczywistości, wspierając ich w osobistej transformacji i rozwoju.
Wszechświat zawsze podsuwa nam to, czego najbardziej potrzebujemy w danym momencie i kiedy jesteśmy na to gotowi. Na przełomie października i listopada 2020 roku, Covid zmusił mnie do konfrontacji z samą sobą na poziomie, którego wtedy nie życzyłabym największemu wrogowi. W kwietniu 2022 roku, zauważyłam znaki, co trudno wyrazić słowami, ale to był przełom w moim życiu. Dzięki temu zrozumiałam, że świat materialny jest czymś zupełnie innym, niż dotychczas myślałam.
Tego samego roku, w listopadzie, będąc w Nowym Meksyku, doświadczyłam kwantowej dekompresji, wychodząc poza swoje ciało materialne i łącząc się z czymś nieskończonym. Był przy mnie mój partner, Shawn Edwards*. To doświadczenie było wtedy dla mnie przerażające, bo zupełnie nie byłam na nie przygotowana i przez następne 12 miesięcy wypierałam je z mojej świadomości.
Pomimo uporczywych prób powrotu do mojego „starego życia”, Wszechświat cierpliwie pokazywał mi, że moje miejsce jest gdzie indziej. Doświadczyłam wielu wzlotów, wielu załamań i skrajnych stanów lękowych, których siła była wprost proporcjonalna do siły mojego uporu, by wrócić na stare tory poprzedniej rzeczywistości.
W końcu poddałam się, krok po kroku ucząc się ufać sobie i odpuszczać kontrolę. Przestałam żyć w przyszłości i przeszłości, porównywać się i oceniać. Skoncentrowałam się na teraźniejszości, powoli oswajając i integrując swoje cienie i system ego. Ta praca nie jest sposobem na osiągnięcie określonego efektu, lecz procesem samym w sobie trwającym całe życie. Odkrywa, warstwa po warstwie, kolejne wersje naszego fałszywego ja i uwalnia niesamowite pokłady czegoś, co — z braku nazewnictwa w ludzkim języku — mogę najogólniej nazwać miłością wyższą, która jest w nas i jedocześnie jest nami, niezależne od zewnętrznych okoliczności.
Podczas tej podróży doświadczyłam Prawdziwego Współczucia, odkryłam połączenie z Wyższym Ja i Świadomością, które ma każdy z nas. Poczułam Jedność ze wszystkim, co istnieje oraz współodczuwanie wszystkiego, co istnieje.
Cała ta transformacja wydarzyła się w czterech ścianach mojego małego mieszkania, na ostatnim piętrze jednego ze starych warszawskich wieżowców, w odosobnieniu i z pokorą, którą w sobie znalazłam. Towarzyszyła mi ilość łez, która mogłaby wypełnić Wielki Kanion w Stanach Zjednoczonych. Nauczyłam się zdejmować moją materialną tożsamość jak kurtkę i odwieszać ją w przedpokoju, kiedy potrzebuję połączyć się z moim Wyższym Ja. Pokochałam tych bohaterów mojego życia, których wcześniej wypierałam wierząc, że są źródłem mojego bólu. Tymczasem to właśnie oni pokazali mi mój prawdziwy potencjał. Reszta usunęła się z mojego pola sama, bo zwyczajnie przestaliśmy ze sobą rezonować.
W moim procesie przebudzenia korzystałam i nadal korzystam z różnych materiałów edukacyjnych, ale najbardziej z dobrodziejstw pracy Lyssy Royal Holt*, Rona Holt*, wsparcia od Sashy i Germane, którym z całego serca dziękuję za zaangażowanie w pracę z naszym gatunkiem. Codziennie korzystam z pomocy Rodziny Galaktycznej, dokładnie tak, jak mogą z tego korzystać wszyscy.
Mam lepsze i gorsze dni, jak każdy z nas. Pomijając nieskończoną ilość wersji siebie w paralelnych rzeczywistościach i wcieleniach, tutaj jestem człowiekiem i — na szczęście — nie jestem ideałem. Jestem sobą. Każdego dnia, mimo wyzwań, z miłością i zaufaniem, świadomie tworzę swoje pole energetyczne, bo wiem, że wszyscy jesteśmy jednością i jest to jedyna prawda jaka jest. Tak, system ego nadal aktywizuje mi się regularnie, ale nauczyłam się go rozpoznawać, szanować i z nim współpracować. Za co jestem bardzo wdzięczna.
Dzielę się tutaj tymi osobistymi doświadczeniami nie po to, aby sugerować, że każdy musi przejść przez to samo, ale by pokazać różnorodność, która towarzyszy procesowi przebudzenia. Moja droga była pełna wyzwań i osobistych przełomów, ale każda podróż jest inna—indywidualna i subiektywna. Każdy z Was będzie mieć swoje unikalne doświadczenia, które będą odzwierciedleniem Waszych własnych ścieżek życiowych. Wiem, jak ważne jest dzielenie się swoimi przeżyciami z innymi, którzy przechodzą przez podobne etapy. To wspólne doświadczenie—wiedza, że nie jesteśmy sami—może być potężnym źródłem wsparcia i inspiracji na ścieżce duchowej transformacji. Otwarcie się na wymianę myśli i emocji z osobami, które rezonują z naszym przekazem, tworzy wspólnotę, która wzajemnie się wzmacnia w tej kosmicznej podróży.
Jeśli interesuje Cię praca ze mną, serdecznie Cię zapraszam na wspólną wyprawę.
* Kliknij w imię i nazwisko, aby dowiedzieć się więcej.
Pracuję w systemie Przepływu Obfitości, co oznacza, że moje usługi nie mają ustalonych cen. To nie jest tradycyjna transakcja. Kiedy rezerwujesz u mnie odczyt, masz swobodę wsparcia mojej pracy dowolną kwotą, którą uważasz za odpowiednią. To nie jest sytuacja, w której coś kupujesz, bo nie jesteś klientem w tradycyjnym znaczeniu. Zamiast tego uczestniczymy w świętej wymianie dawania i otrzymywania, która płynie prosto z serca.
Twój wkład finansowy jest sposobem na uhonorowanie i wsparcie mojej pracy. Dzięki niemu mogę kontynuować to, co robię, aby inni, nie tylko Ty i ja, mogli również z tego skorzystać.
Ten pomysł może początkowo wydawać się nieco kontrowersyjny, albo wręcz trudny do przyjęcia dla niektórych, ale niesie ze sobą piękną lekcję uważności i świadomej wymiany. Zachęca nas do refleksji nad tym, jak dajemy, jak przyjmujemy i jaką energię wnosimy w ten przepływ.
Sprawdź czym jest